Aktualność

18 lutego 2025|2 min. czytania

Deepfake, influencerzy i boty: największe zagrożenia wyborów 2025

Dezinformacja nie ogranicza się już wyłącznie do prostych przekazów w rodzaju „fake newsów” kopiowanych z jednego konta na drugie. Obecne kampanie dezinformacyjne stają się coraz bardziej zaawansowane – wykorzystują m.in. memiczną komunikację, filmiki, konta botów czy nawet generatywną AI do tworzenia fałszywych grafik lub nagrań wideo.

Deepfake

„Dezinformacja nie jest już „suchym” przeklejaniem treści. Każdy przekaz jest dziś precyzyjnie dopasowany do odbiorcy, bazuje na jego emocjach, obawach i potrzebach” – mówiła podczas spotkania Magdalena Wilczyńska, Dyrektorka Pionu Ochrony Informacyjnej Cyberprzestrzeni w NASK. O tym, jak skutecznie chronić nadchodzące wybory prezydenckie w Polsce przed dezinformacją dyskutowali w dziennikarze i eksperci z Instytutu NASK 

Spotkanie odbyło się w siedzibie NASK i było okazją do wymiany doświadczeń oraz dobrych praktyk w zakresie zapobiegania manipulacjom informacyjnym. 

Dezinformacja: wnioski z doświadczeń międzynarodowych 

Eksperci z NASK przypominali o zagranicznych przykładach, które powinny stanowić dla nas lekcję przed wyborami w Polsce. Wskazywano m.in. na działania „fabryk trolli” w Niemczech, które wykorzystując lęki społeczne promują przekaz partii AfD, a także na przykład Rumunii, gdzie przedwyborcze manipulacje algorytmami doprowadziły do zwycięstwa nieznanego szerzej kandydata. 

W ramach monitoringu sieci związanego z wyborami prowadzimy analizę kampanii wyborczych w innych krajach, stale monitorujemy sieć w zakresie identyfikacji nieaktywnych botów czy kont szykowanych na wybory – mówi dr Agnieszka Lipińska, kierownik Ośrodka Analizy Dezinformacji NASK. 

Podczas spotkania omawiano również liczne przykłady z kampanii amerykańskich, gdzie internetowe kampanie fałszywych twierdzeń potrafiły niepostrzeżenie wpłynąć na wybory. W 2024 roku pojawił się nowy wątek – platforma X (dawniej Twitter) podbijał treści popierające jedną partię (republikanów), a ukrywać lub ograniczać zasięgi komunikatów konkurencyjnych (demokratów), na co zwracał uwagę dr Andrzej Kozłowski, kierownik Zespołu Trendów Narracyjnych i Analizy Dezinformacji. 

Największe wyzwanie: dwubiegunowość działań i edukacja społeczeństwa 

Wielu uczestników podkreślało, że najważniejszym orężem w walce z dezinformacją jest wiedza. Jeśli obywatele nauczą się rozpoznawać próby manipulacji i będą mieć świadomość, że tuż przed wyborami mogą pojawić się tzw. „fake newsy ostatniej minuty”, łatwiej będzie zniwelować ich wpływ. „Marzy nam się, żeby każdy obywatel nie tylko krytycznie patrzył na to, co czyta w sieci, ale też zgłaszał podejrzane treści, dostarczając nam cennych informacji do analizy” – zaznaczyła Dyrektor Magdalena Wilczyńska. 

Wspólny cel: przejrzyste i bezpieczne wybory 

Spotkanie w NASK oraz prowadzone szkolenia (na przykład dla samorządów) pokazują, że zagrożenia hybrydowe i dezinformacyjne nie znikną. Wręcz przeciwnie – ciągle ewoluują i przyjmują nowe, trudne do wykrycia formy. Tylko zintegrowane działania – od edukacji i monitoringu po współpracę z platformami i dziennikarzami – pozwolą zminimalizować skutki manipulacji. 

„Naszym zadaniem jest robić wszystko, by obywatele nie stracili zaufania do procesu wyborczego. Jeśli uda się utrzymać przejrzystość i bezpieczeństwo głosowania, demokracja w Polsce pozostanie realną, nie fasadową” – podsumowała Magdalena Wilczyńska. 

Jeżeli zauważyłeś niepokojące treści w mediach społecznościowych lub masz wątpliwości co do autentyczności publikacji wyborczych – zgłoś je do NASK. Wspólnie dbajmy o transparentność naszych wyborów. 

Więcej informacji na temat działań NASK w zakresie cyberbezpieczeństwa i dezinformacji: nask.pl 

 

Udostępnij ten wpis

Wiedza

Aktualności

Prawdziwa puma, fałszywe tropy. Jak rodziła się historia o drapieżnikach w polskich lasach.

Aktualność6 października 2026

Prawdziwa puma, fałszywe tropy. Jak rodziła się historia o drapieżnikach w polskich lasach.

W lipcu i sierpniu 2026 roku polską infosferę zdominowały doniesienia o rzekomych obserwacjach pum w różnych regionach kraju. Analiza pokazuje, jak pojedyncze, prawdziwe zdarzenie może stać się punktem wyjścia dla lawiny spekulacji, treści generowanych przez sztuczną inteligencję i wiralowej misinformacji.